Krem brokułowy

posted in: Zupy | 0

krem-brokułowy

Składniki:

  • połówka dużego brokułu (razem z łodygą)
  • połówka średniej wielkości cukini
  • 2 duże ziemniaki
  • połówka cebuli
  • bulion warzywny(ok 3 szklanek)
  • przyprawy i zioła do smaku- sól, pierz, bazylia
  • po 1 łyżce ziaren siemienia lnianego, sezamu, pestek słonecznika i dyni
  • 3 łyżki tartego parmezanu (lub w wersji mięsnej- podsmażonego bekonu)
  • łyżka oliwy

Przygotowanie:

Brokuł i cukinię umyć i przekroić na pół. Użyjemy tylko jednej połówki. Cukinie pokroić w dużą kostkę a brokuł podzielić na różyczki, łodyżkę pokroić w kostkę. Wielkość nie ma specjalnie znaczenia, ważne by blender dał radę je zmiksować. Ziemniaki obieramy i kroimy w drobną kostkę. Cebulkę siekamy drobniutko.
W garnku o grubym dnie podsmażamy cebulkę na odrobinie oliwy. Gdy już się lekko zarumieni, wrzucamy do niej pokrojone ziemniaki i wybrane przez was przyprawy (u mnie pieprz i suszona bazylia). Podsmażamy razem chwilkę, stale mieszając, by ziemniaki nie przywarły do dna. Gdy również lekko złapią kolor wlewamy pierwszą szklankę bulionu. Zamieszaj wszystko dokładnie a następnie dodajemy brokuły i cukinię. Dolewamy tyle bulionu by przykryć warzywa. Jeśli wolisz rzadkie zupy, możesz dodać więcej płynu, ale ja wolę by krem był na prawdę kremowy i gęsty.
Wszystko razem gotujemy ok 10-15 min na średnim ogniu. Zupka musi sobie stale „pyrkać”. Sprawdzamy czy brokuły już są miękkie. Jeśli tak, to zdejmujemy na chwilę zupkę z ognia, by lekko ostygła. Miksujemy wszystko za pomocą blendera aż będzie miało konsystencję kremu.
Stawiam z powrotem na gaz i już na małym ogniu podgotowuję jeszcze chwilkę.
W tym czasie na rozgrzaną patelnię należy wsypać ziarenka. Jeśli nie macie wszystkich, albo któreś z nich nie przypadają wam do gustu, to oczywiście możecie z nich zrezygnować, lub zastąpić innymi (np. czarny sezam, orzeszki pini) Prażymy ziarna przez kilka minut potrząsając co chwila patelnią. Gdy zaczną się prażyć- jak kukurydza i lekko się zrumienią, to już są gotowe. Ziarenka przesypuję do salaterki. Uwaga, bo mogą być gorące.
Do dowolnego naczynia na zupę wlewam mój zielony krem i posypuję kilkoma łyżkami prażonych ziaren i odrobiną startego parmezanu. Podaję z pajdą świeżej ciabaty, grzankami lub paluchami grissini. Gotowe!
Smacznego!

Przepis i zdjęcie pochodzi z bloga www.moniczkawkuchni.blogspot.com współpracującego tak jak my ze Slow Food Youth WARSZAWA.